Inspiracje

Cztery kolory: czerwony

Na świeżo po lekturze Otoczeni przez idiotów autorstwa Thomasa Eriksona chciałabym podzielić się z wami moimi wrażeniami i przemyśleniami. Tym samym zaczynam cykl Cztery kolory, w którym pokrótce odniosę się do lektury i opiszę moje własne doświadczenia z przedstawicielami poszczególnych energii kolorystycznych, w oparciu o relacje biznesowe. Pierwszy tekst poświęcę tym, których żywiołem jest ogień, czyli czerwonym.

A jednak się udało

Nie pierwszy raz chcę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami po przeczytaniu książki. Kiedy decyduję się opisać moje wrażenia po lekturze oznacza to, że jest to wyjątkowa pozycja. Tak jest i tym razem. Oto historia o drodze do globalnego sukcesu, który miał się nie udać.

Indywidualna wiedza zbiorowa

Do napisania tego tekstu zainspirował mnie nieco starszy artykuł, na który się dziś natknęłam. Wydawać by się mogło, że wewnętrzna wymiana wiedzy, stanowi wartość przede wszystkim dla pracowników. Ale czy na pewno? Na pewno, można powiedzieć tylko tyle, że to kwestia otwartej głowy i nieszablonowego podejścia do problemów, z którymi się borykamy. Do sytuacji dotyczącej marki T-mobile, która nadal jeszcze krąży w mojej głowie, wrócę za chwilę, bo dziś naszym głównym bohaterem jest share learning.

Brak nam słów

Kto odwiedza mojego bloga, wie że uwielbiam czytać. Od dziecka pochłaniałam różne książki przy każdej okazji. To w dużej mierze zasługa mojej mamy, która zaraziła mnie miłością do literatury. Nie wszystkie przeczytane pozycje zostają ze mną na długo, ale są takie, które pretendują do mojej subiektywnej nagrody „książki na zawsze”. Tak na pewno będzie z opowiadaniami - tak chyba mogę nazwać tę formę - Grażyny Plebanek „Słowa na szczęście”.

Co jest złego w byciu miłym?

O oscarowej gali większość już zapomniała. Teraz wielu fanów kina, ogląda filmy nagrodzone statuetką i te, które obeszły się smakiem. Przynajmniej ja mam taki zwyczaj. W ten oto sposób jednym z moich wieczorów zawładnął film: „Cóż za piękny dzień” z Tomem Hanksem w roli głównej. Pozamiatał mi myśli, wkurzył i zasmucił. Przyszedł czas na mały ekshibicjonizm.

Książka, przez którą płakałam

Zawsze wierzyłam, że za sukcesem firmy stoją ludzie. Bycie liderem nie jest zadaniem samym w sobie, ale sztuką dobierania do zespołu takich osób, które przyczynią się do rozwoju organizacji. Zainspirowana wyjątkową książką, postaram się odpowiedzieć na pytania, dlaczego droga jest ważniejsza od celu i jak zachęcić zespół do ciągłego ulepszania organizacji. Zapraszam.

Siła rażenia razy Netflix

Niektórzy zachwycają się kampaniami takich firm jak: Apple, McDonalds, czy Facebook. Jest się czym zachwycać, ale mnie już to tak nie bierze. Może dlatego, że chcą przerosnąć same siebie, goniąc swój cień. Dla mnie fenomenem ostatnich lat jest Netflix, który pozostawia mnie ze szczęką w podłodze. Boję się, że kiedyś jej nie podniosę.