Employer branding

S jak super szef

Mówi się, że do danej pracy przychodzi się z powodu firmy, a odchodzi się przez szefa. Znacie to? Dziś chciałabym się skupić na dwóch aspektach: cechach dobrego szefa i tym, jak docenić starania przełożonego choćby z okazji 16 października.

W tył zwrot

Nie wiem, czy to pandemia uwypukla społeczne niezadowolenie i rozczarowanie pracą zawodową, czy to kwestia moich rozmów z ludźmi, jednak postanowiłam podjąć dziś niełatwy temat toksycznego środowiska pracy. Nie będzie to poradnik jak żyć, ale raczej na co zwrócić uwagę, żeby uświadomić sobie, że czas zwinąć żagle.

Wakacyjne kierunki

Oficjalnie zaczęły się wakacje. Da się to odczuć nie tylko na drogach, ale też na firmowych korytarzach. Ciśnienie jakby opadło. Na chwilę wszyscy zwolnili, obrali kierunek wakacyjny. Kiedy pracownicy wyczekują urlopów, EB-owcy planują, jak uatrakcyjnić ten letni czas dla zespołów. I o tym dziś, o integracjach w wakacje.

Strategia bez pomyłek. Przygotowanie

Budowanie strategii employer brandingowej jest procesem złożonym. Każdy element, który składa się na finalny dokument, musi być zrealizowany z dużą starannością i koncentracją na wyznaczonym celu. Tu nie ma miejsca na przypadkowe elementy. Aby ich uniknąć, dobrze jest podzielić pracę na etapy. Jak? O tym napiszę w nowej serii tekstów: strategia bez pomyłek. A oto pierwszy z nich.

Nowy początek

Ale ten czas leci. Minął już ponad rok, od kiedy zamknięto nas w domach i pozwolono pracować w trybie home office. I kiedy już przyzwyczailiśmy się do pracy w kapciach, dwóch metrów odległości od łóżka do komputera powoli wracamy do wcześniejszego porządku. Dla jednych ulga, dla innych żal. Jak nasycić wilka i ocalić owcę?

Komu, komu komunikację?

Ile razy słyszałam to zdanie „komunikacja to nasza mocna strona” wypowiadane z kpiącym uśmiechem – nie zliczę. I chyba nikogo nie zdziwi, gdy napiszę, że każda firma, duża czy mała, ma mniejsze lub większe problemy w zakresie komunikacji ze swoimi pracownikami. Z czego to wynika? Czy mogą w tym pomóc gadające głowy albo chodzenie w cudzych butach? A może warto wziąć przykład z owiec?